Przejdź do głównej treści Przejdź do wyszukiwarki

Maksymilian Jasionowski

Czcionka:

Maksymilian Jasionowski urodził się w Piekarach Śląskich (wówczas: Niemieckie Piekary / Deutsch Piekar) 12 października 1867 roku. Jego rodzicami byli Jan Jasionowski oraz Marianna (Maria) z domu Brückner. Ojciec pochodził z Kolonii Strzebińskiej (wówczas Erdmannshain), a matka z Mysłowic. Maksymilian był jednym z pięciorga ich dzieci. Ze względu na przedwczesną śmierć ojca, Jasionowski szybko został zmuszony do rozpoczęcia pracy zawodowej. Już od 14 roku życia pracował dorywczo w okolicznych kopalniach (m.in. w kopalni „Cecylia” w Szarleju). Był żonaty z Franciszką Długoszową z Zabrza. Miał z nią pięć córek (Elżbieta Anna, Maria Magdalena, Helena Elżbieta, Agata Weronika, Anna Maria). Przez całe swoje życie związany był z Piekarami Śląskimi. Przyszedł na świat przy dzisiejszej ul. Powstańców Warszawskich, ale śladów piekarskiego poety należy także szukać w dwóch innych budynkach, w których mieszkał: Bytomska 166 i 173. Nie sposób wymienić wszystkich aktywności Maksymiliana Jasionowskiego. Poza tym, że był pisarzem był także działaczem plebiscytowym, publicystą, badaczem lokalnej historii, wynalazcą, rysownikiem, miłośnikiem zagadek, a także prowadził biuro podań. Był współzałożycielem „Towarzystwa Alojzjanów” w 1890 i chóru „Cecylia” w 1908. Jego mentorem był Wawrzyniec Hajda (1844-1923). Jasionowski stał się później jego biografem i kronikarzem. Zapisywał jego myśli i utwory, które w skrawkach przetrwały po dziś dzień. Współpracował z wieloma czasopismami: „Praca”, „Nowiny Raciborskie”, „Gwiazda Górnośląska” / „Gwiazda Piekarska”, „Katolik”, „Gazeta Robotnicza”, „Gazeta Opolska”, „Gazeta Katolicka”, „Praca” (Poznań), „Górnoślązak”, „Polak”, „Głos Śląski”, „Głos znad Brynicy”, „Kurier Poznański”.

Twórczość

Początek literackiej aktywności Jasionowskiego datować można na rok 1891. Jego twórczość cechowało niespotykane bogactwo gatunkowe i stylistyczne. Pisał wiersze, pieśni, monologi, komedie, dramaty, poematy, szkice historyczne, a nawet powieści. Główną osią tematyczną twórczości „wierszopisa” - jak zwali go ówcześni piekarzanie – było umiłowanie do ojczyzny i Śląska. Do dzisiaj przetrwały teksty (w całości lub we fragmentach) 12 z przynajmniej 21 utworów pisanych prozą (wliczając odczyty i referaty), 6 z domniemanych ok. 30 utworów scenicznych oraz 39 z minimum 89 liryków, które wyszły spod pióra Maksymiliana Jasionowskiego. Łącznie zachowało się zatem 57 z co najmniej 143 jego utworów, co przy najbardziej optymistycznym scenariuszu stanowi ok. 40% dorobku artysty. Oczywiście wyliczenia te należy traktować z dystansem, gdyż nie jest znana dokładna wielkość zaginionego dorobku. Początek działalności społeczno-narodowej Maksymiliana Jasionowskiego ściśle łączy się z jego pierwszymi literackimi i reporterskimi próbami pod pseudonimem „Marek z Chin”. Zgodnie z popularnym wówczas przysłowiem, kręcił się jak Marek po piekle – stąd też Marek. A dlaczego z Chin? Okazuje się, iż w owych czasach miała miejsce masowa emigracja górników za granicę – nie tylko do Belgii czy Francji, ale także i do Chin, gdzie można było zarobić o wiele więcej pieniędzy. Poza „Markiem z Chin”, Jasionowski regularnie (choć o wiele rzadziej) używał pseudonimu „Staropolanin”.

Dr Jadwiga Kucianka o swojej wizycie u poety

"Dobrze pamiętam jego jasną, schludną izbę przy ulicy Żymierskiego, pod numerem 173. Było tam zawsze porządnie wysprzątane – Jasionowski nie znosił nieładu wokół siebie – wyszorowana podłoga, błyszczące okna, w oknach mirty w doniczkach, tak popularne swego czasu w śląskich izbach. W szafie i na półce wzorowo poukładane książki i zeszyty. Na stole świeży obrus. A, jeszcze, zanim Jasionowski rozkładał na nim swoje papiery, zdmuchiwał przezornie nieistniejące kruszyny". 

Książka o Maksymilianie Jasionowskim autorstwa Jakuba Mullera

 

 

 

 

Kalendarium